Do jakich formatów można wyeksportować vault?
Do trzech, dla trzech różnych odbiorców.
ZIP daje vault takim, jaki jest — base.md plus katalog notes/ — dla Ciebie albo dla innego narzędzia.
PDF daje dokument, w jednym z dwóch poziomów szczegółowości. PowerPoint daje plik .pptx, który otwierasz i edytujesz jak każdą inną prezentację.
Czym różnią się dwa poziomy PDF-a?
Wersja skrócona renderuje podsumowanie każdej notatki, wersja pełna — notatki w całości.
To naprawdę dwa różne dokumenty, a nie jeden ze zmienionym stopniem pisma. Wersja skrócona jest briefem — vault z osiemdziesięciu notatek staje się czymś, co człowiek przeczyta w pociągu. Wersja pełna jest dokumentem referencyjnym.
W obu przypadkach materiał idzie za spisem treści, więc numeracja, którą widzisz w aplikacji, jest numeracją w dokumencie.
Jak właściwie wygląda prezentacja?
Slajdy w kolejności spisu treści, zgodnie z drzewem rozdziałów, z wyborem spośród piętnastu szablonów.
Szablony układają się w trzy rodziny po pięć. Pięć jest prostych — typografia i przestrzeń. Pięć niesie warstwę graficzną: pas boczny, nagłówek, podział, narożnik, karta. Pięć niesie ilustrację rysowaną kodem, w pięciu odmianach tematycznych: elektronika, przemysł, laboratorium, Karaiby, medycyna.
Ilustracje są rysowane programowo i osadzane, a nie brane z biblioteki stocków — dlatego są spójne w prezentacji na czterdzieści slajdów, zamiast dawać pięć zdjęć i trzydzieści pięć pustych plansz.
Czy moja oryginalna rozmowa trafia na slajd?
Nie, i jest to twarda reguła w obu trybach eksportu.
Materiał źródłowy — pełne oryginalne pytanie i pełna oryginalna odpowiedź — nigdy nie pojawia się w prezentacji. To dowód dla Ciebie, nie treść dla publiczności, a slajd z surowym transkryptem jest gorszy niż brak slajdu.
Na zewnątrz idzie więc notatka taka, jak została napisana: tytuł, a zależnie od trybu podsumowanie albo rozwinięcie.
Dlaczego eksport daje coś spójnego, a nie stos slajdów?
Bo problem kolejności był rozwiązywany przyrostowo. Każda notatka wybrała rozdział w chwili powstania, a drzewo rozdziałów jest od tamtej pory utrzymywane.
Eksport jest więc krokiem renderowania, a nie krokiem strukturyzowania. Narzędzia trzymające płaskie notatki muszą wymyślić kolejność w momencie eksportu — i dlatego ich wynik czyta się jak lista.
Wniosek warto zapamiętać: poprawa spisu treści poprawia eksport. Jeśli prezentacja wyszła źle poukładana, przebuduj drzewo i wyeksportuj ponownie, zamiast przestawiać slajdy.
Ile edycji wymaga wynik?
Spodziewaj się cięcia. Eksport jest kompletnym, poprawnie ułożonym szkicem wszystkiego, co jest w vaulcie, a dobra prezentacja jest zwykle podzbiorem.
Oszczędzasz część, która pochłania wieczór: ustalanie kolejności, pisanie zdania podsumowującego na sekcję i doprowadzenie czterdziestu slajdów do spójnego formatowania.
Plik .pptx jest prawdziwą prezentacją PowerPointa, więc cięcie i przestawianie odbywa się w narzędziu, którego już używasz.
Czy czcionki nie posypią się na cudzej maszynie?
W PDF-ie nie — font jest osadzony w pliku. To świadomy wybór, bo klasyczną awarią generowanych PDF-ów jest zamiana ogonków w kwadraciki na maszynie, która nie ma czcionki.
Plik PowerPointa podlega regułom PowerPointa i używa czcionek dostępnych tam, gdzie jest otwierany — jak każda prezentacja.
Dla czegokolwiek, co idzie poza Twoją organizację, PDF jest z tego właśnie powodu bezpieczniejszym formatem.
Czy mogę wyeksportować tylko część vaulta?
Eksport działa na poziomie vaulta, więc drogą do podzbioru jest ukształtowanie vaulta albo edycja po eksporcie.
W praktyce edycja wyeksportowanego pliku jest zwykle szybsza niż przeorganizowanie vaulta pod jeden dokument — i zostawia vault uporządkowany pod myślenie, a nie pod jedną prezentację.
Jeśli okaże się, że wielokrotnie eksportujesz ten sam podzbiór, to sygnał, że powinien być własnym vaultem — a eksport ZIP plus przeniesienie katalogu jest sposobem, żeby to zrobić.
Siedem dni, bez karty, potem dolar miesięcznie
Wskaż SumizAI katalog, podłącz dostawcę AI, za którego już płacisz, i zacznij rozmowę. Pierwsza notatka odłoży się sama.